Shyness: Jak normalne zachowanie stało się chorobą

Ta dobrze napisana książka to przemyślane badanie nieśmiałości i jej związku z psychopatologią. Przypomina mi to wcześniejsze książki z tej dziedziny, w tym Panic Disorder Richarda McNally a: A Critical Analysis (New York: Guilford Press, 1994) i Isaac Marks s Fears, Fobias and Rituals (New York: Oxford University Press, 1987). W rzeczywistości Marks otrzymuje oficjalne potwierdzenie w książce Christophera Lane a. Chociaż Lane twierdzi, że zajmuje się głównie zagadnieniem nieśmiałości i zdrowia psychicznego, rzuca również światło na ostatnie wydarzenia w oficjalnej klasyfikacji i charakterze zaburzeń lękowych, które datują się na przełomowe zmiany wprowadzone w trzeciej edycji Diagnostyki. i Podręcznik statystyczny zaburzeń psychicznych (DSM-III, American Psychiatric Association, 1980). Zgadzam się z Lane, że szacunki, że jedna na pięć osób ma kliniczne poziomy fobii społecznej, brzmi bardzo wysoko. Myślę, że planiści DSM próbowali rozwiązać tę kontrowersję, ustanawiając uogólniony lub poważniejszy podtyp fobii społecznej w poprawionym wydaniu DSM-III, opublikowanym w 1987 roku. Co ciekawe, firmy farmaceutyczne wydają się nie robić to rozróżnienie, gdy sprzedają swoje produkty i wydają się promować ideę, że fobia społeczna jest bardzo powszechna i że osoby z tym zaburzeniem odniosłyby korzyść z farmakoterapii konkretnym lekiem lub produktem, który sprzedają.
Ciekawe, że termin fobia społeczna został w coraz większym stopniu zastąpiony przez termin społeczne zaburzenie lękowe w oficjalnej nomenklaturze. Nie wierzę, że jest to całkowicie przypadkowe. Raczej wydaje mi się, że jeśli lekarz ogólny widzi kogoś z fobią społeczną, lekarz może zalecić pacjentowi wizytę u psychologa w celu terapii behawioralnej, uczestnictwo w Toastmasters lub skorzystanie z innego zasobu samopomocy. Jeśli jednak ta sama osoba otrzyma diagnozę społecznego zaburzenia lękowego, termin, który brzmi znacznie poważniej, lekarz może zalecić bardziej agresywną opiekę medyczną, taką jak farmakoterapia.
Zgadzam się również z Lane em, że nieśmiałość nie jest chorobą ani psychopatologią. Kilka lat temu moja grupa badawcza przeprowadziła badanie korelatów dorosłych Amerykanów z różnym stopniem samookreślonej nieśmiałości w dzieciństwie w krajowym badaniu zdrowia psychicznego, które było reprezentatywne dla ogólnej populacji. Chociaż stwierdziliśmy, że nadmierny poziom nieśmiałości w dzieciństwie był w znacznym stopniu związany z prawdopodobieństwem wystąpienia poważnej fobii społecznej u dorosłych, wielu pacjentów z nadmierną nieśmiałością nie spełniało kryteriów diagnostycznych jakiegokolwiek zaburzenia psychicznego. Co więcej, około połowa badanych przez nas dorosłych, którzy cierpieli na poważną fobię społeczną, nie zgłosiła historii nadmiernej nieśmiałości. W grę muszą wchodzić inne czynniki, takie jak bardzo niskie poczucie własnej wartości lub tendencja do samokrytyki. Jednym z przekazów, które wzięliśmy z tego badania było to, że ważne jest, aby nie postrzegać nieśmiałości u młodych ludzi jako formy choroby psychicznej wymagającej interwencji medycznej, a tym samym potencjalnie szkodzić ich samoocenie i pewności siebie.
Cieszyłem się, widząc reklamy marketingu farmaceutycznego, które są przedrukowywane w książce Lane a Pokazałem je kolegom z psychiatrii, którzy nie mogli uwierzyć, że firma farmaceutyczna próbuje promować konkretną terapię zaburzeń osobowości. Ten kolega nie znał żadnego zatwierdzonego leku, który byłby skuteczny u pacjenta z zaburzeniami osobowości, pomimo roszczeń reklamodawcy.
Moją główną krytyką pracy naukowej Lane a jest to, że moim zdaniem jest to niesprawiedliwie skierowane na długoletnie badania Murraya Stein dotyczące rozpowszechnienia i natury społecznego lęku. Sądzę, że Stein byłby pierwszym, który przyznałby, że oceny telefoniczne przeprowadzane przez świeckich ankieterów w żaden sposób nie zastępują diagnozy zaburzenia psychicznego dokonanego przez wyszkolonego psychiatrę lub psychologa klinicznego po wywiadzie klinicznym. Uważam, że praca Steina była nastawiona na pokazanie, że obawy społeczne są powszechnie rozpowszechnione wśród ogółu społeczeństwa.
Podsumowując, bardzo podobała mi się lektura prowokującej książki Lane a i gorąco polecam ją mieszkańcom psychiatrii, absolwentom psychologii klinicznej i innym specjalistom w zakresie zdrowia psychicznego, którzy interesują się zagadnieniami zaburzeń lękowych, a szerzej w psychopatologii i ogólnym zdrowiu psychicznym.
Brian J. Cox, Ph.D.
University of Manitoba, Winnipeg, MB R3E 3N4, Kanada
umanitoba.ca
[przypisy: laparoskopia endometrioza, młyny kulowe, Lekarze Warszawa ]

Powiązane tematy z artykułem: laparoskopia endometrioza Lekarze Warszawa młyny kulowe